niedziela, 29 maja 2011

Recenzja: "Arabska pieśń" - Leila Aboulela

Opis wydawcy:
Historia zamożnej muzułmańskiej rodziny, która wydaje się nie mieć żadnych zmartwień. Głowa rodu, charyzmatyczny Mahmud, jednak nie dostrzega narastającego konfliktu pomiędzy swoimi żonami: młodą postępową Egipcjanką i starszą żyjącą zgodnie z tradycją Sudanką. Kobiety różni wszystko, gdy dochodzi do tragedii, przyszłość całej rodziny staje pod znakiem zapytania… Arabska pieśń to poruszająca opowieść o kulturze muzułmańskiej, skomplikowanych relacjach rodzinnych i wyborach w imię Allaha.



Będę szczera, lubię filmy o kulturze wschodniej, ale nie zaczytuję się zbyt często w takich powieściach, sama nie wiem czemu. Moja wiedza o świecie Islamu jest raczej znikoma i dzięki tej powieści ta wiedza się nieco poszerzyła.

Lata pięćdziesiąte. Sudan.
Rodzina Abuzajdów to majętni i wpływowi ludzie. Głowa rodziny, Mahmud, posiadający dwie żony, rządzi twardą ręką, przy czym stara się być nowoczesny i tolerancyjny na swój sposób. Jego żony to kompletne przeciwieństwa. Pierwsza żona to starsza od niego Sudanka o imieniu Wahiba, nieco staroświecka tradycjonalistka, z którą nie może się dogadać Mahmud. Natomiast druga żona to młoda, wykształcona, nowoczesna i energiczna Egipcjanka, Nabilah. Obie żony, jak łatwo się domyślić, nie potrafią znaleźć wspólnego języka, a nawet się nienawidzą, toteż wolą się wzajemnie unikać. To jakby konflikt nowoczesności i postępu z tradycją...

Mahmud jednak jakby nie zauważa tego konfliktu... Dopiero wypadek, o tragicznych skutkach, syna Nura, który jest dziedzicem fortuny, zaostrza ten konflikt. Przykre jest, że rodzina dzieli się na dwa obozy, a jakby problemów było mało, to w kraju sytuacja również robi się nieprzyjemna, z powodów Wielkiej Brytanii i jej rządów...

Autorka przedstawiła w niesamowity sposób historię pewnej rodziny sudańskiej, ich kultury, tradycji, chęci zmian. Ja sama nieczęsto mam okazję czytać książki o muzułmańskich bohaterach, więc dzięki "Arabskiej pieśni" żywo się zainteresowałam tym tematem i z pewnością sięgnę po inne propozycje tej autorki, ale nie tylko. Bardzo podobało mi się przedstawienie kobiet w świecie muzułmańskim, jak młode dziewczyny są zmuszane do małżeństwa z niekoniecznie miłościami życia. To smutne. Jak te dziewczyny chcą spełniać swoje marzenia... Chcą kochać, po prostu. Leila Aboulela jednak przedstawiła zmiany w wychowaniu dziewcząt, ich wykształceniu.

Osobiście jestem zachwycona językiem autorki, w sposób jaki opisała całą historię mnie zadziwia i zachwyca. Styl Leili jest przepiękny. Sama nie wiem, może ostatnio zaczytywałam się w młodzieżówkach, gdzie taki piękny język się nie pojawiał... Jednakże jestem pod wrażeniem stylu autorki. Powieść czyta się z niezwykłą przyjemnością. Ta powieść intryguje, sprawia, że każda strona wciąga coraz bardziej.

Powieść nie skupia się na pojedynczych bohaterach, a na całej rodzinie. Do moich ulubieńców należy Nur. To wspaniały, taki normalny chłopak z ambicjami i planami na życie, kochający, wrażliwy i uwielbiający wprost czytanie książek. No i jakże tu go nie lubić? W momencie wypadku, gdy jego ciało odmawiało posłuszeństwa, jedną rzecz, a raczej cytat zapamiętałam najbardziej:

    "Potrzebuję rąk tylko do prostych rzeczy, do przewracania stron w książce. Proszę, panie doktorze!"

To był taki aktywny człowiek. W momencie gdy jego świat się walił i wypowiedział to zdanie, to autentycznie miałam łzy w oczach. Jak się skończy książka i co los szykuje dla mojego ulubieńca? Przekonacie się już z książki, do lektury której zachęcam.

O czym jest ta książka? Praktycznie o wszystkim. Mamy tu miłość, poświęcenie, wzruszenia na każdym kroku, nadzieję, wybory życiowe, a także zazdrość i namiętność. To wszystko, a nawet więcej, na tle wspaniałych opisów świata Sudanu. Zachęcam do lektury, która mam nadzieję, że zainteresuje i wciągnie Was w takim stopniu jak mnie.

Ocena ogólna: 8,5/10

Książkę dostałam od Wydawnictwa Remi, za co serdecznie dziękuję.



P.S. Bardzo proszę Was komentujących o propozycje ciekawych powieści z kulturą wschodnią w tle :) Za propozycje z góry ślicznie dziękuję :) Na zakup tych książek namówię przyszłego męża, a co! ;)

8 komentarze:

Zuziuchna pisze...

Świetna recenzja, bardzo chętnie przeczytam :)
Raczej nie miałam styczności z taką literaturą, jedynie 'Spalona żywcem', ale to mega drastyczna ksiazka..

tristezza pisze...

Super recenzja :)
Po tę pozycję chętnie sięgnę :D

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

Ja raczej nie sięgam po literaturę tego typu, chyba że jest to literatura faktu :-)

kasandra_85 pisze...

Czytałam i podpisuję się pod tym, co napisałaś:). Bardzo ciekawa książka. Pozdrawiam!!

aniusiaczek92 pisze...

Bardzo dobra recenzja - jak najbardziej zachęciłaś mnie do przeczytania losów tej sudańskiej rodziny. Podany przez Ciebie cytat omal nie sprawił, że łzy popłynełyby mi po policzku - no cóż, wzruszyłam się ;) Niestety nie mogę Ci niczego polecić, bo nigdy nie czytałam żadnej książki o tej tematyce...

de_merteuil pisze...

Ciekawa recenzja i ciekawa książka. Czytałam dwie książki o podobnej tematyce, a były to książki Betty Mahmoody "Tylko razem z córką" i "Z miłości do dziecka", które Ci BARDZO gorąco polecam. Wstrząsające, na podstawie prawdziwych historii. Naprawdę warto! A po "Arabską pieśń" też sięgnę!

http://czytelniakasi.blogspot.com/ pisze...

Znakomita recenzja :) Muszę koniecznie sięgnąć po tą książkę.
Pozdraiwm serdecznie,
Kass

z głową w książce pisze...

Świetna recenzja. Ta ksiażka figuruje na mojej liście-do przeczytania.Mam nadzieje,że szybko ja zdobęde.

Co do polecanych- czytałas ksiązki autorstwa Lindy Holeman??Polecam:)

siwetny blo.Dodaje do obserwowanych i bede tutaj częstym gościem:)

Prześlij komentarz

Proszę, pamiętaj, że każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania, dlatego uszanuj moje.
Komentarze obrażające mnie będą usuwane.