środa, 8 czerwca 2011

Recenzja: "Czynnik miłości" - Anna Łacina

Opis wydawcy:
Gdyby rodzina Cullenów chodziła do liceum Patrycji, wszystko wyglądałoby inaczej. Ale takie rzeczy dzieją się tylko w książkach. Poza nimi czeka codzienność: despotyczny ojciec urządzający w domu hałaśliwe imprezy, zahukana matka i zgryźliwi nauczyciele. Do tego najlepsza przyjaciółka zakochała się w Tajemniczym Poecie… A jednak… W życie Patrycji nieoczekiwanie wkracza ktoś bardzo podobny do Edwarda, bohatera ulubionej powieści: ta sama blada cera, podobnie podkrążone oczy, nieziemska uroda… Czy chłopak rzeczywiście skrywa mroczny sekret? Powieść Anny Łaciny opowiada o dorastaniu do dojrzałej i odpowiedzialnej miłości, trudnych wyborach oraz decyzjach, które mogą zaważyć na całym życiu. Już wkrótce kolejna powieść autorki: „Kradzione róże”!



Zrozumieć nastolatkę to nie lada wyczyn. Pani Anna Łacina w swojej książce porusza problemy właśnie nastolatek. A wbrew opisowi, nie jest to książka o mrocznych sekretach, straszydłach...

Głównymi bohaterkami są Patrycja i Magda (Magdzik). Dziewczyny są najlepszymi przyjaciółkami. Każda z nich jest zupełnie inna i z wyglądu, i z charakteru. Patrycja to ładna, wysoka dziewczyna, pochodząca z bogatej rodziny. Magda zaś to zakompleksiona dziewczyna wychowywana tylko przez matkę. Obie nastolatki zmagają się z na pozór błahymi problemami, najczęściej natury miłosnej. Patrycja szuka swojego Edwarda Cullena. Swój ideał książkowy (nie filmowy!) do którego namiętnie wzdycha. Faktycznie, Patrycja znajduje swojego "wampira" w postaci studenta Eryka, który coś zdaje się skrywać... Magda prowadzi życie internetowe podając się za kogoś całkowicie innego. Jako Tempest Lady jest studentką i oddanie komunikuje się z pewnym informatykiem o duszy poety. 

Dziewczyny podejmują decyzje, niekiedy tak nierozważne, że głowa boli, ale dojrzewają i to naprawdę można zauważyć. Bohaterki pragną miłości i tak, Magda wplątuje się w toksyczny związek, gdzie chłopak wytyka jej wady, a Patrycja wypatruje, zupełnie niepotrzebnie, swojego Edwarda, bohatera fikcyjnego.
W książce uświadczymy wiele problemów nastolatek, związanych właśnie z miłostkami, szkołą i rodzicami, ale też życiem codziennym. Przyznam, że uwielbiam książki, gdzie akcja toczy się na tle liceum. Po prostu bawią mnie sytuacje szkolne i napawają miłymi wspomnieniami. Tutaj mamy też wiele ciekawych wątków z nauczycielami.

Bohaterki są do polubienia, choć ja bardziej jestem za Magdzikiem, wrażliwą dziewczyną. Oprócz dziewczyn na uwagę zasługują na pewno rodzice Patrycji. Ojciec to wpływowy i egoistyczny facet, który zdaje się nie zauważać jak rani swoją żonę, wymagając od niej poświęcenia i posłuszeństwa na każdym kroku. Grażyna, czyli mama Patrycji, to oddana żona i matka, ale zastraszona i zahukana.

"Czynnik miłości" to jak najbardziej książka dla nastolatek. To lekka i przyjemna powieść o polskich realiach. Nie jest to może super wciągająca i intrygująca książka, ale byłam ciekawa zakończenia i rozwiązania niektórych wątków, zwłaszcza z tajemniczym "Adwenen". Szkoda tylko, że autorka nie dokończyła niektórych wątków. Sam styl powieści jest zabawny z dialogami typowo młodzieżowymi, które nieco mi przeszkadzały. 

Ogólnie książka jest warta przeczytania. Może niekoniecznie uznajcie przeczytanie jej za priorytet, ale warto przeczytać coś o polskich realiach z polskimi bohaterami i z zerową dawką paranormalnych dodatków. Świetna propozycja dla osób mających po dziurki w nosie ostatniej mody na paranormalne romanse. Czytelniczko, jeśli masz już dość tej mody, to sięgnij po tę właśnie książkę. Serio. "Czynnik miłości" to lektura na jeden wieczór, w sam raz po ciężkim i męczącym dniu w szkole bądź pracy.

Ocena ogólna: 7/10


Książkę dostałam od Wydawnictwa Nasza Księgarnia, za co serdecznie dziękuję.

6 komentarze:

Cassin pisze...

Mam zamiar wypożyczyć ją z biblioteki w wakacje i przeczytać :) Recenzja jeszcze bardziej mnie do tego przekonała. Jestem ciekawa i chętnie przeczytam coś od naszych autorów.

http://pisanyinaczej.blogspot.com/ pisze...

Raczej jestem za stary na takie książki :-)

Fonin pisze...

Mam zamiar ją przeczytać, ale jak jestem w księgarni to nigdy i się jeszcze w oczy nie rzuciła, a ja raczej chodzę na takie spontaniczne niż planowane zakupy...

de_merteuil pisze...

Może i nie jest o wampirach, ale w opisie i Cullenowie i Edward. :D Niesamowite, że teraz, aby wypromować książkę nieparanormalną - trzeba do opisu wrzucić coś paranormalnego. :P Naprawdę ciekawe! Chyba o tym napiszę!

Tirindeth pisze...

Opis książki jest uroczy więc chętnie przeczytam tę książkę, choć Twoja ocena nie jest wysoka. Ale rzeczywiście czasem się przyda odpoczynek od paranormali ;)

Teano pisze...

WSZYSTKIE wątki zostały w tej książce zamknięte, tylko czasem trzeba się uważniej wczytać ;)
Niektóre są między wierszami :P

de_Merteuil - jest dokładnie odwrotnie niż myślisz - książki obyczajowe są osadzone w konkretnych realiach i konkretnej rzeczywistości. Jeśli akcja dzieje się w czasach popularności Zmierzchu - byłoby dziwne, gdyby to nie odbiło się w książce. (A nawet nieco zakłamywałoby rzeczywistość, nie uważasz?) Co innego gdyby przenieść bohaterów parę czy parędziesiąt lat wstecz, wtedy obiekt westchnień bohaterki byłby nieco inny.
Tylko fantastyka jest wolna od tej przypadłości, choć też nie do końca ;)

Prześlij komentarz

Proszę, pamiętaj, że każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania, dlatego uszanuj moje.
Komentarze obrażające mnie będą usuwane.