niedziela, 8 maja 2011

Recenzja: "Czerwień rubinu" - Kerstin Gier

Opis wydawcy:
Trylogia Czasu jest tak wciągająca, że w zasadzie należałoby powiedzieć: „wsysa”; jest dowcipna, a zarazem totalnie romantyczna. Pewnego dnia piętnastoletnia Gwen odkrywa, że jest posiadaczką genu podróży w czasie – niespodziewanie przemieszcza się o sto lat wstecz. Okazuje się, że nie jest jedynym podróżnikiem - istnieje całe tajne bractwo, zajmujące się kontrolą dwunastu podróżników w czasie – Gwen jest ostatnim z nich. Szybko odkrywa, że jedenastym jest bardzo atrakcyjny dziewiętnastolatek: Gideon. Ale zakochiwanie się nie jest takie proste gdy się skacze tam i z powrotem w czasie i gdy trzeba wypełnić niebezpieczną misję w XVIII. wieku.



Podróże w czasie to nieczęsto spotykany motyw w książkach. Podjęła się go niemiecka pisarka, Kerstin Gier, która ma na swoim koncie książki dla starszych czytelników, tłumacząc w wywiadach, że wampirów jest po prostu ostatnimi czasy za dużo. Święta racja, dlatego też z ogromnym entuzjazmem zabrałam się za czytanie.

Gwendolyn ma szesnaście lat i jest dobrą uczennicą. Prowadzi na pozór normalne życie nastolatki... Jednak jej rodzina skrywa bardzo ważny sekret. Od lat w jej rodzinie rodzą się "podróżnicy w czasie", którzy mają w sobie gen umożliwiający właśnie podróżowanie do przeszłości.
Charlotte, kuzynka Gwendolyn, miała odziedziczyć gen podróży. Była na to przygototwywana od kiedy sięga pamięcią. Cała rodzina oczekiwała z niecierpliwością i ekscytacją na ten dzień, a każde mdłości wprawiały  wszystkich w euforię (mdłości u podróżnika oznaczają spontaniczny, niekontrolowany wręcz przeskok w czasie). Jednak wszystko się komplikuje w momencie, gdy właśnie to Gwen przeskakuje w czasie. Rodzina z niedowierzaniem przyjmuje fakt, że to właśnie ona, ta niepozorna i kompletnie nieprzygotowana dziewczyna, będzie podróżować w czasie by wypełnić super ważną misję. Dużym problemem może okazać się fakt, że Gwen jest kompletnie nieprzygotowana i całkowicie niezorientowana o podróżach w czasie, w przeciwieństwie do swojej kuzynki, Charlotty. Czy dziewczyna mimo braku predyspozycji poradzi sobie z tą ważną misją?

Czytanie tej książki to niesłychana przyjemność, daję słowo. Styl autorki bardzo mi się spodobał, czytało się niezwykle przyjemnie, bez większych zgrzytów. Narracja jest zabawna, lekka i interesująca, tak samo jak główna bohaterka. Gwen to normalna, nieco roztrzepana dziewczyna o dobrym sercu. Najbardziej przypadły mi do gustu dialogi pomiędzy Gwen a jej przyjaciółką, Leslie.

Czytając tę książkę wprost nie mogłam się oderwać. To kompletnie jak czekolada, które pałaszujesz ze smakiem, aż w końcu ze smutkiem orientujesz się, że to już koniec... Tak samo jest właśnie z tą książką, na szczęście na jesień ma ukazać się druga część, na którą już z utęsknieniem zaczynam czekać.
To sympatyczna, zabawna, wciągająca książka. Niezmiernie się cieszę, że pojawiają się książki nie tylko z modnymi wampirami. Mimo że fabuła była nieco przewidywalna, to nie przeszkadzało mi to, gdyż wykonanie usatysfakcjonowało mnie. Jestem ciekawa jak autorka poprowadzi dalej tę historię i jak rozwiną się losy Gwen i Gideona.

Pokochałam większość bohaterów, na czele oczywiście z główną bohaterką, która jest absolutnie wspaniała. Gideon również wzbudził we mnie sympatię. Każda z postaci jest niepowtarzalna i wiarygodna.
Mamy też oczywiście wątek miłosny, który naprawdę cieszy, bo nie jest przesłodzony i przesadzony. Jest uroczy, rozwijany a momentami zabawny.

Na dużą uwagę zasługuje wydanie książki - piękna okładka autorstwa Katarzyny Borkowskiej (autorka wielu okładek np. Wydawnictwa Znak) przykuwa wzrok. Ach, ta książka oprócz swojej funkcji rozrywkowej, cieszy również wzrok.

Jak dla mnie to taka "świeżynka" na rynku wydawniczym, bo zewsząd atakują nas masowo wampiry, łaki, umarlaki... a tu po prostu podróże w czasie. I bardzo dobrze. To fantastyczna książka z mnóstwem przygód w sam raz na leniwy wieczór, bądź leżakowanie w słoneczku.
Moja rada: czytać, czytać i jeszcze raz czytać! Dajcie się ponieść w wir przygód w czasie. Myślę, że nie będziecie zawiedzeni

Ocena ogólna: 9/10

 Książkę dostałam od Wydawnictwa Egmont za co serdecznie dziękuję.

16 komentarze:

de_merteuil pisze...

Osz Ty! Chcę tę książkę teraz, zaraz!
Teraz, za karę, że napisałaś taką dobrą recenzję, powinnaś mi ją kupić! ;)

Cassin pisze...

Miałam od samego początku dobre przeczucia co do tej książki ;)
Jak ja teraz wytrzymam do premiery ? Ja już nie mogę wytrzymać!
Świetna recenzja :D
Pozdrawiam !

kasandra_85 pisze...

Nawet nie słyszałam o tej książce, ale po Twojej recenzji czuję, że chętnie bym ją przeczytała:)
Pozdrawiam!!

Kala pisze...

Już jakiś czas temu zwróciłam uwagę na tą książkę i zarówno okładka jak i zawartość wydały mi się intrygujące. Po Twojej recenzji wydaje mi się, że intuicja mnie nie zawiodła.
Nie mogę się doczekać aż ją dopadnę w swoje ręce ;)

Ven pisze...

W sumie nie wiedziałam czego się spodziewać po tej książce, ale po tak dobrej recenzji wiem, że muszę ją mieć na półce ;)

MirandaKorner pisze...

Wybacz, ale nie przeczytałam Twojej recenzji - jestem w trakcie lektury i wolałabym przypadkiem nie dowiedzieć się czegoś za dużo;) Ale jak na razie książka zapowiada się świetnie!:)

Agnesja pisze...

Czeka aż skończę lekturę i Natalii5. Już nie mogę się doczekać :) Jak Tobie, @lmo, się podobało, to mnie na pewno też będzie się podobać :)

aniusiaczek92 pisze...

Muszę się przyznać do tego, że to na samym początku okłada przykuła mój wzrok, a dopiero potem przeczytałam w ogóle opis... po prostu grafika tej książki jest bardzo, ale to bardzo ładna ;) Twoja recka utwierdza mnie w przekonaniu, że warto zainwestować w to dzieło literackie; myślę, że przyda mi się powiew świeżości, więc zapewne "Czerwień rubinu" przypadnie mi do gustu, w końcu mnoga ilość przygód musi przynieść mi ogromną satysfakcję ;D

Tirindeth pisze...

Słowem - muszę ją MIEĆ. Wspaniała opinia, @lmo! Przekonałaś mnie do tej książki ;)

Uskrzydlona pisze...

Mnie też przekonałaś! I jak ja znajdę czas na te wszystkie książki? I co ważniejsze: pieniądze?! ;D
Kusisz, oj kusisz. ;)

zaczytana pisze...

No i mnie przekonałaś. W końcu coś innego... Muszę to przeczytać ;)

Mircia pisze...

taak, właśnie czytałam dzisiaj inną recenzję tej samej książki i czuję, że muszę ją kiedyś zdobyć! zapowiada się świetnie.

Rudzielec pisze...

Zachęciłas mnie;) Na pewno przeczytam.

Daria pisze...

Powtórzę się: czuję się do bólu do niej przekonana. Tylko jak ją teraz dorwę skoro czas na oszczędzanie? :)

Agnes pisze...

Dzięki Twojej recenzji zainteresowałam się książką i już ją przeczytałam. Również napisałam o niej recenzję na swoim blogu :D Jest cudowna, nie mogę doczekać się kolejnych części.

Świetny blog ;] Bardzo mi się tutaj u Ciebie spodobało :D Dlatego będę go z miłą chęcią oglądać :] Dodaję do ulubionych ;P

Anonimowy pisze...

świetna recenzja czytałam książkę i jestem z ciebie dumna ;D

Prześlij komentarz

Proszę, pamiętaj, że każdy ma prawo do wyrażania swojego zdania, dlatego uszanuj moje.
Komentarze obrażające mnie będą usuwane.