środa, 21 marca 2012

Recenzja: "Łowcy Demonów. Córka Łowcy Demonów" - Jana Oliver

Opis wydawcy:
Riley Blackthorne po prostu chce dostać szansę, by udowodnić swoją wartość – i właśnie na to liczą demony...
Niedaleka przyszłość. Siedemnastoletnia Riley, jedyna córka legendarnego łowcy demonów Paula Blackthorne’a, zawsze marzyła by pójść w ślady ojca. Dobra wieść jest taka, że ludzkie społeczeństwo jest skłócone i w rozkładzie, a Lucyfer wysyła swe pomioty na ulice wszystkich większych miast – Gildia Łowców potrzebuje zatem wszystkich. Nawet dziewczyn. Riley ratuje mieszkańców od kłamliwych małych demonów pierwszego stopnia, najprostszych do zwalczania – na razie tylko tyle umie. Jednak w jej życie wkracza potężniejszy demon, ponadto w Gildii dochodzi do tragedii... Wszystko to popycha Riley w pełną niebezpieczeństw rozgrywkę i chaos wojny pomiędzy Niebem a Piekłem.
Kiedy cały świat wokół niej zdaje się walić, komu Riley może zawierzyć swe serce – i życie?


Rok 2018.
Świat pogrążył się w chaosie. Otaczają nas demony, do których lepiej się nie zbliżać... Piekło planuje niezłą rozróbę na Ziemi, nie cofnie się przed niczym by osiągnąć swój cel. Ludzkość przed demonami chronią Łowcy Demonów...

Tytułowa córka łowcy demonów to Riley, siedemnastoletnia, ambitna dziewczyna. Riley nade wszystko pragnie być taka jak ojciec, legendarny, znakomity łowca demonów - Paul Blackthorne. Z kolei ojciec niekoniecznie chce aby jego jedyna córka poszła w jego ślady. Łowienie demonów to niebezpieczne zajęcie i nie każdy ma do tego talent i serce. Dodatkowo ta profesja nie jest skierowana dla kobiet. Riley stara się udowodnić innym, jak i sobie samej, że jest godna miana łowczyni demonów i wybiera się na polowanie demona najniższej klasy. Zadanie to nie do końca się udaje, a cały wydarzenie trafia do sieci i staje się wręcz hitem. Riley pragnie też, aby spędzać więcej czasu z ukochanym ojcem, jednak praca Łowcy jest niezwykle zajmująca, więc tych wspólnych chwil jest naprawdę mało.
W demonicznym światku coś się święci. Demony z różnych klas zaczynają współpracować, co doprowadzić może do katastrofy...
Jak Riley poradzi sobie z tym niebezpiecznym zajęciem? Jak poradzi sobie wkraczając w dorosłe życie, które może też tak jak demon dać w kość...?

Robiąc zakupy w sklepie internetowym ani przez moment nie miałam wątpliwości "wkładając" tę książkę do koszyka. Intuicja mnie nie zawiodła, bo lektura okazała się niesamowitą rozrywką, wartą wydanych pieniędzy.
Przede wszystkim akcja nie nudzi, mimo że wszystko powoli się rozkręca to zaciekawia niemal od pierwszej strony. Ja sama książkę przeczytałam w jeden dzień, a dawno mnie tak żadna książka nie wciągnęła.Gdy dotarłam do ostatniej strony chciałam wyć, że to już koniec. Nawet nie przeczytałam dodanych dwóch rozdziałów kontynuacji aby się nie katować bardziej. Jakoś wytrzymam, jakoś poczekam.

Główna bohaterka nie ma lekko. Dorastanie bez matki, życie od pierwszego do pierwszego, ciągły brak czasu na wspólne spędzanie czasu z ojcem... Nie ma lekko, a będzie tylko gorzej.
Riley wzbudza we mnie sympatię. Jest sympatyczna, choć niekiedy zbyt impulsywna i nierozsądna. To też odważna dziewczyna, potrafi znieść wszystko z podniesionym czołem. Oprócz Riley mamy tu całą gamę ciekawych bohaterów, jednak moją uwagę zwrócił Beck - uczeń Paula, ojca Riley. Dziewczyna dawniej się w nim podkochiwała, jednak zdążyła zmienić o nim zdanie, całkiem niesłusznie. Beck to fantastyczny gość!

Książka jest schematyczna. Nie mogę tego nie napisać, ale przecież liczy się też wykonanie i zrealizowanie pomysłu, a to się udało. Wyjątkowa dziewczyna, do której demony mówią po imieniu (do żadnego innego łowcy nie zwracają się po imieniu!), mnóstwo facetów kręcących się wokół naszej Riley i przede wszystkim świat w niebezpieczeństwie!Znajome? A pewnie! Ale co z tego?! Książkę absolutnie warto przeczytać. Prawdziwe "must read".

Niesamowicie skonstruowany świat pełen demonów, nekromantów, czarownic... I sądzę, że to nie wszystko co nam zaserwuje autorka. Książka mnie uwiodła, wessała w swój świat do tego poziomu, że książkę ustawię obok moich ukochanych serii, takich jak np. "Akademia Wampirów".

Ocena ogólna: 10/10!

czwartek, 15 marca 2012

Recenzja: "Klątwa Tygrysa" - Colleen Houck

Opis od wydawcy:
Literacki fenomen! Powieść odrzucona przez wydawców, ukochana przez setki tysięcy czytelników na całym świecie!

Magnetyczne oczy tygrysa.
Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.
Namiętność silniejsza niż strach.
Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.
Czy poświęcą wszystko w imię miłości?




Główna bohaterką jest Kelsey Hayes. Dziewczyna szuka pracy dorywczej na wakacje i znajduje w... cyrku, gdzie ma służyć pomocą przy drobnych czynnościach. Jak cyrk, to i zwierzęta. Kelsey jest oczarowana pięknym, białym tygrysem o zjawiskowo magnetyzujących oczach. Mało tego, między dziewczyną a zwierzęciem tworzy się więź przyjaźni. Wkrótce do cyrku przybywa tajemniczy jegomość, który zamierza odesłać Rena z powrotem do Indii i proponuje dziewczynie by towarzyszyła tygrysowi podczas tej podróży za niemałe wynagrodzenie... No i jak się tu nie zgodzić na taką podróż marzeń? A to dopiero zalążek tej historii.

Okazuje się, że Ren to książę, który za sprawą klątwy tkwi pod postacią tygrysa. A jaka jest w tym wszystkim rola Kesley? Cóż, zachęcam do lektury.

Początki styczności z tą lekturą miałam ciężkie. Po bardzo udanym prologu, który jest iście magiczny i tajemniczy, kolejne strony szły mi dość mozolnie, a lekturę odstawiałam "na później" do momentu, gdy bohaterowie lądują w Indiach. Właśnie wtedy akcja wpada na tor, który najbardziej mi odpowiada.
Autorka ma ciekawy styl pisania. Zważywszy, że to jej debiut wyszło bardzo dobrze i mimo początkowych trudności książkę czytało mi się przyjemnie i szybko.

Nie mamy tutaj natłoku bohaterów, przez co tą małą garstkę możemy poznać lepiej. Niekiedy irytuje mnie główna bohaterka. Fakt, jest samodzielna, niezależna, ale jej podejście do Rena, tego uczucia, które ich łączy, jest irytujące. Jak bardzo chce być z nim, to tak bardzo się tego boi, a powody odrzucania uczucia są banalne i denerwujące. 

To co odróżnia tę książek od innych to egzotyka. Ta książka jest nią przesycona. Czuć tu powiew świeżości, magię, wolność. Niesamowicie spodobało mi się miejsce akcji, Indie. To takie odmienne, od tego do czego się przyzwyczailiśmy. Amerykańskie miasta, miasteczka, prowincje... Czas na zmiany! A ta zmiana bardzo przypadła mi do gustu.
Tuż obok egzotycznej przygody występuje subtelny, aczkolwiek uroczy wątek miłosny. Tak, to najlepsze wyrażenie o miłości dziewczyny z księciem.

Końcówka ciekawa, wywołująca oczywiste poczucie niedosytu i zaciekawienia. Mam chrapkę na kontynuację, dlatego też będę wyczekiwać drugiej części.

Ocena ogólna: 7/10

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Otwartego, za co serdecznie dziękuję.